Wahania demograficzne

Co kilka lat specjaliści statystyczni informują społeczeństwo o poważnych dysproporcjach w ilości zgonów i urodzeń w kraju. Bardzo rzadko wskaźniki te pozostają we względnej normie. Raczej odnotowujemy tzw. boom demograficzny lub znaczny spadek urodzeń.

Od jakiegoś czasu straszy się eksplozją demograficzną. Jeszcze 50 lat temu żyło ok. 2,5 mld ludzi. Dziś jest nas ponad 6 mld.

Oczywiście, problem przeludnienia dotyczy stosunkowo niewielkiej części świata, ale też nie rokuje najlepiej w sensie globalnym. W krajach trzeciego świata żyje ok. ¾ ludności, co stanowi bardzo poważną problem dla rozwoju ekonomicznego tych państw. Z kolei, istnieją też kraje, w których obserwujemy zdecydowaną przewagę zgonów nad urodzeniami.

Takie sytuacje prowadzą do ciągłego naruszania stabilności gospodarczej, oświatowej, społecznej oraz demograficznej. Pojawiają się poważne problemu związane z ubezpieczeniami osób w wieku emerytalnym, z edukacją osób niepełnoletnich i poziomem oświaty na szczeblu akademickim, a w ostatecznym rozrachunku z bezrobociem, wykorzystywaniem zawodowym oraz powstawaniem wyraźnych nierówności społecznych.