Fashion Desinger Awards to unikatowa w skali kraju inicjatywa, mająca na celu wspieranie młodych talentów – projektantów mody – którzy dzięki temu mogą stać się znani szerszemu gremium. Impreza organizowana jest nieprzerwanie od 2008 roku, a Chic Luxury Lifestyle Magazine jest patronem medialnym tej imprezy. "Osoby biorące udział w tym konkursie dostają niesamowitą energię i motywację do dalszej pracy, czują się do niej zobowiązane. Laureatka pierwszej edycji – Sabrina Pilewicz – dostała mnóstwo pochwał i wyrazów uznania podczas stażu u światowej sławy projektanta Georgesa Chakry. Żaden z laureatów nie przyniósł mi wstydu" – opowiada Joanna Sokołowska-Pronobis, pomysłodawczyni i organizatorka konkursu, która zechciała się z nami podzielić swoimi wrażeniami dotyczącymi konkursu.
FDA
Przez lata nie uległam pokusie obdarowywania laureatów konkursu stosem gadżetów i prezentów, postawiłam na coś, co jest wyróżnikiem tego konkursu na rynku – tylko nagrody edukacyjne, staże, stypendia, praktyki, a nie prezenty. Staram się zmotywować młodych ludzi, żeby zaczynali z bardzo wysokiego „C”. Ten konkurs jest tylko początkiem, trampoliną do ich ewentualnych dalszych sukcesów. Cieszę się, że w ciągu trzech lat udało się zbudować w opinii młodych projektantów markę najlepszego konkursu w Polsce. Cieszy też fakt, że jest również popularny za granicą. W poprzednich edycjach mieliśmy zgłoszenia z różnych części świata. Marzy mi się, aby Fashion Designer Awards miało edycje w innych krajach.
Laureaci zdobywają potrzebną wiedzę, a nagrodą jest zawsze staż u uznanego w świecie mody projektanta. I jest to faktyczne wprowadzenie w funkcjonowanie prawdziwego atelier, pracę, która nie polega na podawaniu szpilek, a na zdobywaniu doświadczenia i wiedzy na temat biznesu modowego.
Projektanci
W Polsce mamy ogromne pragnienie, by mieć rzeczy oryginalne i niepowtarzalne. Można powiedzieć, że z tego morza pragnę wyłowić perły, dzięki którym będziemy mieli te oryginale rzeczy, czego przykładem jest Sabrina Pilewicz. Jej torebki noszą celebryci, choć ona oprócz tego projektuje także odzież. Do tradycji konkursu należy fakt, iż laureaci poprzednich edycji dostają szansę, by pokazać nową kolekcję na gali finałowej następnej edycji. Już nie mogę się doczekać co zaproponuje tegoroczna zwyciężczyni – Małgosia Skorupa.
Młodzi ludzie są teraz bardzo nastawieni na sukces. Uważam, że to dobrze. Oprócz tego każdy z nich chce być wolny, twórczy, każdy chce się czuć Europejczykiem. Poszukujemy indywidualności, nie kopistów, a osoby które próbują naśladować innych nie są dopuszczane do dalszych etapów.
Jurorzy
Jury liczy zazwyczaj 15-17 osób, to liczna grupa, ale takie było założenie
od samego początku. To osoby o bardzo różnorodnym spojrzeniu na modę, bardzo komplementarna grupa, z którą arcyciekawie się pracuje.
W pierwszej i drugiej edycji w jury zasiadali między innymi: Maja Ostaszewska, Jaga Hupało, Joanna Klimas, Katarzyna Herman, Tomasz Ossoliński. W trzeciej było wielu nowych jurorów, między innymi Małgorzata Kożuchowska, Natalia Kukulska, Lidia Popiel, Izabela Łapińska, duet Paprocki&Brzozowski, Małgorzata Socha czy Maciej Zień, który rzadko bierze udział w takich przedsięwzięciach. W przyszłej edycji skład tylko nieznacznie ulegnie zmianie. Jedyną osobą, która od początku zasiada w składzie jestem na przykład ja (śmiech). Po zakończeniu etapu kwalifikacji, kiedy otrzymam wszystkie zgłoszenia, mają miejsce pierwsze obrady jury. Mamy wtedy do obejrzenia ponad 200 teczek, w każdej z nich jest od sześciu do dziesięciu rysunków żurnalowych. Nieraz przed otworzeniem teczki jesteśmy w stanie przewidzieć jej zawartość. I choć kreska Małgosi Skorupy nie była imponująca, to liczyła się odważna kolekcja i to ten aspekt zadecydował, że została dopuszczona do półfinału, a w efekcie wygrała cały konkurs. Z blisko 250 osób musimy wybrać 20 uczestników półfinału, który odbywa się zawsze w Złotych Tarasach w Warszawie. To jest moment, w którym półfinaliści po raz pierwszy widzą projekty konkurencji, wiele osób po półfinale przychodziło do mnie i mówiło: „Poziom jest bardzo wysoki, widzę, że muszę się nieźle postarać”. To oczywiście powoduje zdrową rywalizację. Do ścisłego finału przechodzi tylko 10 osób. Osoby te pokazują mini kolekcję czterech sylwetek według projektu swojego autorstwa. W ich ocenie jest to konkurs, który daje realną szansę zaistnienia w tym zawodzie, zdobycia kontaktów, wzbogacenia dossier. Nie jest tak, że tylko zwycięzca dostaje nagrodę. Nagrody może dostać każdy z dziesięciu finalistów, ponieważ oprócz nagród za miejsce na podium są również nagrody dla wybranych finalistów. Tych wskazują nagradzający, na przykład w drugiej edycji Natalia Jaroszewska wybierała sama finalistę, który odbędzie staż w jej atelier, tak samo zrobił Maciek Zień.
O sobie samej
Bez wielu lat w korporacji nie mogłabym dziś robić tego co robię, ponieważ tam wszystkiego się nauczyłam – pracy przy dużych projektach, świetnej organizacji. Moda jest moją pasją, zawsze interesowały mnie pokazy, historia domów mody, biografie projektantów, upadki i wielkie sukcesy ludzi świata mody. Dużo podróżuję, obserwuję sklepy, ulice i widzę, że Warszawa jest coraz bardziej kolorowa, budzi się. W pewnym momencie pomyślałam, że może wszystkie te elementy w jakiś naturalny sposób można połączyć i... pojawił się Fashion Designer Awards.
Rozmawiała: Joanna Jasikowska