O pięćdziesiątej rocznicy lotu Jurija Gagarina głośno było we wszystkich mediach, a odwołanie się do tego pamiętnego wydarzenia przybrało najróżniejsze formy. Ten historyczny wyczyn, który zapoczątkował wyprawy człowieka w kosmos, jest wart upamiętnienia także w branży zegarkowej, choćby dlatego, że pomiar czasu w całym programie kosmicznym był niezwykle znaczącym elementem. Właśnie takim swoistym hołdem dla tego wydarzenia jest zegarek The Gagarin Tourbillon, autorstwa jednego z najlepszych współczesnych zegarmistrzów – Bernharda Lederera. Kiedy w roku 2010 na największych targach zegarkowych w Bazylei zabrakło firmy BLU (Bernhard Lederer Universe), nikt nie doszukiwał się innego powodu tej nieobecności, niż panujący w branży kryzys. Już jednak w roku bieżącym o ponownie nieobecnym na Targach Baselworld, Bernardzie Ledererze, w kuluarach hal targowych mówiło się tylko w aspekcie poufnie przez niego realizowanego „kosmicznego projektu”. Przypadkowym, choć może specjalnie zasianym przez promotorów przedsięwzięcia zabiegiem było językowe podobieństwo, bo projekt rzeczywiście dotyczył sfery kosmicznej. 12 kwietnia 2011 roku odbyła się premiera zegarka The Gagarin Tourbillon, będącego niezwykłym majstersztykiem, honorującym pięćdziesiątą rocznicę pierwszego załogowego lotu człowieka – Jurija Gagarina w przestrzeń kosmiczną. który w unikalny sposób nawiązuje do tamtego wydarzenia. Goszczący wyłącznie w najlepszych szwajcarskich markach, a do tego tylko w najwyżej klasyfikowanych modelach tourbillon (system obiegowy wychwytu), w modelu The Gagarin Tourbillon jest wykonany w wyjątkowy sposób. Obracająca się wokół własnej osi w czasie sześćdziesięciu sekund klatka tourbillona (tourbillon minutowy) obiega wewnętrzną część tarczy zegarka, w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek w 108 minut. Taki właśnie czas spędził Jurij Gagarin na orbicie okołoziemskiej, w swoim statku Vostok 1.
Kierunek obiegu także nie został wybrany przypadkowo, jako że kosmonauta okrążył Ziemię w kierunku odwrotnym do jej obrotu, czyli z zachodu na wschód. Na tej obieganej, podobnie do naszej planety, wewnętrznej tarczy, zaznaczone są między innymi miejsce oraz moment startu rakiety według czasu uniwersalnego, wybrane miejsca przelotu, znacznik godziny dwunastej i okres przebywania w stanie nieważkości . W środku tej tarczy zamocowane są tradycyjne wskazówki, co zapewnia możliwość odczytu czasu niezależnie od położenia miniaturowego symbolu statku kosmicznego. Po upływie 108 minut, przebyciu dwóch oceanów i kilku innych zaznaczonych miejsc na świecie, latający tourbillon (flying tourbillon) – przybywa do miejsca lądowania lądownika w obwodzie Saratowskim. Miejsca startu i lądowania kosmonauty są w specjalny sposób podkreślone. W każdym miejscu przebywania „bijącego serca zegarka” można ustawić specjalną lupę i przez nią obserwować pracę mechanizmu. Właz lądownika pozwalał kosmonaucie na obserwację ziemi i przestrzeni kosmicznej, a ukształtowana podobnie do niego unikatowa lupa, skupia uwagę na najbardziej precyzyjnym elemencie mechanizmu zegarka w każdym momencie przelotu. i jego pilota. Pomnik ten, wysoki na 25 metrów, znajduje się niedaleko miasta Engels, będącego miejscem lądowania kapsuły z kosmonautą. Najdelikatniejszy element zegarka - moduł tourbillona, jest w specjalny sposób dedykowany dla tego wyjątkowego, pamiątkowego zegarka. W jego obwodowe elementy nośne została wpisana nazwa statku kosmicznego – VOSTOK – co jednoznacznie wiąże fakty z przeszłości z tym wyjątkowym zegarkiem. Na zewnętrznym obwodzie tarczy
wygrawerowanych jest kilka dodatkowych, szczegółowych informacji dotyczących tego historycznego lotu. Wobec skonstruowania orbitalnego, usytuowanego ponad tarczą mechanizmu tourbillona, od strony dekla zegarek nie zaskakuje poruszającymi się elementami przekładni i oscylatora. Tutaj widoczne są te elementy konstrukcji, które są odpowiedzialne za osiemdziesięcio godzinną rezerwę naciągu. Po pełnym nakręceniu, trzy współpracujące ze sobą bębny sprężynowe gwarantują taki właśnie czas poprawnego działania zegarka. Na widocznej poprzez szafirowe szkło dekla płaszczyźnie tarczy zębatej elementu naciągu, obwodowo umieszczono informację o czasie startu i lądowania Jurija Gagarina, a na obwodzie koperty nazwę modelu zegarka oraz imię i nazwisko jego twórcy. Zegarek The Gagarin Tourbillon został wyprodukowany w limitowanej serii osiemdziesięciu sztuk, w kopertach z platyny.
Jeszcze niecałe dziesięć lat temu trudno byłoby podejrzewać Bernharda Lederera o wykonanie takiego rodzaju projektu. W jego filozofii kreowania zegarków najważniejszym elementem był uniwersalny sposób przekazu informacji o aktualnym czasie. O nikomu niepotrzebnych komplikacjach symbolizowanych przez tourbillon, którego sens konstrukcji istniał tylko dla zegarków kieszonkowych, wyrażał się bardzo obojętnie. Twierdził, że sam nie widzi potrzeby wyróżnienia się poprzez zaprojektowanie tourbillona dla swoich wyrobów, bo „niczego nowego to nie wnosi i inni już to kiedyś zrobili”. Przełomem był nagrodzony w roku 2007, za wzornictwo i najwyższy poziom technologiczny, na targach zegarkowych w Kuala Lumpur zegarek MT3 (Majesty Tourbillon 3). To właśnie w tym modelu Bernhard Lederer połączył swoją, realizowaną przez lata i kolejne doskonałe projekty, indywidualną wizję projekcji czasu z najlepiej rozpoznawalnym elementem czystej sztuki mikromechaniki – tourbillonem. Inspiracji płynących z tego unikatowego projektu, można doszukać się w wielu dzisiejszych modelach, produkujących znaczące ilości zegarków i szanujących się firmach. Obecnie prezentowany zegarek jest także swego rodzaju rozwinięciem koncepcji pokazanej w modelu MT3. Do opracowania zegarka The Gagarin Tourbillon, wszystkie osoby tworzące firmę BLU przystąpiły po wygraniu konkursu w roku 2010. Jak przekazywali Ewa i Bernhard Ledererowie, konkursowy sukces pozwalał im z jednej strony na realizację niekonwencjonalnego dzieła, a z drugiej wskazywał jego autora – zegarmistrza i konstruktora. Wygranie konkursu było możliwe tylko dzięki niebanalnej koncepcji wstępnej i pozytywnej ocenie komisji, co do możliwości doprowadzenia jej do końca, a dalej produkcji prototypu i wyprodukowania całej założonej serii zegarków. Mając przyjemność przebywania w siedzibie firmy BLU w czasie prac projektowych, osobiście obserwowałem wielkie zaangażowanie wszystkich pracujących osób, ale także entuzjazm wynikający z podjętego, choć cały czas poufnego, wyzwania. Wytężona praca małej grupy współpracowników, prowadzona w małej szwajcarskiej miejscowości w okolicach Neuchâtel, w naturalny sposób mogła być porównywana do twórczej pracy pionierów i mistrzów zegarmistrzostwa, prowadzonej wieki temu. Efekt pracy Bernharda Lederera i zespołu z firmy BLU zaskoczył zegarmistrzowski światek i, podobnie jak lot Jurija Gagarina dla kosmonautyki, na trwale wpisał się w historię tej dziedziny, łączącej w sobie rzemiosło, sztukę mikromechaniki i technikę.
Autor: Władysław Meller