Kryzys rękodzieła w drugiej połowie XIX wieku był jednym z negatywnych skutków rewolucji przemysłowej. Pracę ręczną wypierały narzędzia masowej produkcji. Jednak po okresie fascynacji maszyną i jej technicznymi możliwościami przyszło niezadowolenie z jakości i estetyki produkowanych w ten sposób przedmiotów.
Przeciw brzydocie i pospolitości obiektów użytku codziennego zbuntowali się dwaj Anglicy − John Ruskin i jego uczeń William Morris, prekursorzy ruchu Arts & Crafts. Grupa artystów na czele z Morrisem założyła w 1861 roku irmę, która projektowała i wykonywała witraże, meble, tkaniny oraz ceramikę. Celem ich działań była reforma sztuki poprzez odrodzenie rzemiosła artystycznego, dowartościowanie tradycyjnych materiałów i technik oraz pracy warsztatowej. Dążyli do integracji wszystkich sztuk, zespolenia pracy artystów różnych dziedzin – architektów, rzeźbiarzy, malarzy oraz do tworzenia całości stylowo jednorodnych. Postulowali zerwanie ze stylami eklektycznymi i zniesienie utrwalonego przez wieki podziału na sztuki wyższe i niższe. Ich poglądy wywarły silny wpływ na kształt sztuki w niemal całej Europie. Nurt Arts & Crafts utorował drogę dla secesji, będącą głównym stylem plastyki w okresie Młodej Polski. Nową ideologię, która dotarła na teren Polski pod koniec XIX wieku, szybko zaczęto wykorzystywać jako element obrony tożsamości narodowej, poprzez zwrócenie się ku tradycyjnemu rzemiosłu artystycznemu i sztuce ludowej. Odwoływano się również do poglądów romantycznych poetów, przede wszystkim Cypriana Kamila Norwida, według którego sztuka ludowa miała stanowić fundament dla rozwoju sztuki narodowej.
Kolebką nowych tendencji artystycznych stał się Kraków,
w którym, biorąc pod uwagę sytuację polityczną, życie kulturalne rozwijało się nad wyraz swobodnie. Ważnym krakowskim ośrodkiem dążącym do odrodzenia rzemiosła było założone w 1868 roku Muzeum Techniczno-Przemysłowe. Organizowało ono liczne konkursy, wystawy rękodzieła, wydawało katalogi, podręczniki, słowniki. Program instytucji miał istotny wpływ na kształtowanie się teorii stylu zakopiańskiego, którego twórcą i popularyzatorem był Stanisław Ignacy Witkiewicz – malarz, architekt, pisarz. Zakopane stało się w latach 80-tych i 90-tych XIX wieku niezwykle popularnym ośrodkiem wypoczynkowym. Powszechne zainteresowanie tym regionem wpłynęło na ożywienie życia artystycznego. W 1876 roku założono Szkołę snycerską, w której kształcili się przyszli stolarze, zajmujący się meblarstwem i budownictwem. W 1883 roku powstała żeńska Szkoła Koronkarska, która miała propagować rodzimy styl. Ważną rolę w tym procesie odegrało zawiązane w 1909 roku z inicjatywy między innymi Wojciecha Brzegi, Jana Skotnickiego i Władysława Łuszczkiewicza Towarzystwa „Sztuka Podhalańska”, które organizowało w Krakowie, Zakopanem i Warszawie liczne wystawy sztuki regionalnej. Witkiewicz miał ambicje stworzenia ogólnopolskiego stylu, który wyrażałby ducha narodu. Odnowa sztuki polskiej miała się dokonać poprzez zwrot ku twórczości podhalańskiej. W sztuce ludowej widział sprzymierzeńca w walce z władzą państw zaborczych. W latach 90-tych Witkiewicz zaprojektował willę „Koliba” oraz willę „Pod Jedlami”, których wnętrza wyposażał projektowanymi przez siebie sprzętami, głównie meblami, zegarami, tkaninami, świecznikami i lampami. Realizacje Witkiewicza stanowią doskonałą ilustrację koncepcji zespolenia ze sobą różnych dziedzin sztuk plastycznych i tworzenia stylistycznie jednorodnych całości. Poza Witkiewiczem motywy sztuki podhalańskiej popularyzowali między innymi Stanisław Barabasz, Wojciech Brzega i Tymon Niesiołowski. Mimo zaangażowania wybitnych artystów,
styl zakopiański nigdy nie awansował do rangi stylu narodowego.
Pozostał jedynie zjawiskiem regionalnym. Należy jednak pamiętać, że fascynacja sztuką ludową, Podhalem, folklorem, wsią i obyczajowością chłopską była istotnym elementem sztuki młodopolskiej, związanej z romantyczną koncepcją solidaryzmu narodowego, braterstwa inteligencji i chłopstwa.
W Krakowie przełomu XIX i XX wieku tradycje narodowe splatały się z ogólnoeuropejskimi prądami. W 1895 roku dyrektorem Szkoły Sztuk Pięknych został Julian Fałat. Dzięki gruntownej reformie, jaką przeszła szkoła – mianowana wkrótce Akademią – pozycja nowej dekoracyjnej sztuki umocniła się. Fałat zatrudnił Leona Wyczółkowskiego, Jana Stanisławskiego, Teodora Axentowicza, Jacka Malczewskiego, Wojciecha Weissa, Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego i Ferdynanda Ruszczyca. Studenci uzyskali oicjalną zgodę na opuszczanie pracowni i tworzenie w plenerze. Dzięki nowoczesnym przemianom krakowska Akademia dołączyła do grona wysoko cenionych uczelni europejskich. Ze środowiskiem SSP łączy się powstanie dwóch prężnych ugrupowań – Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka” oraz Towarzystwa „Polska Sztuka Stosowana”.
Pierwsze z nich założono z inicjatywy Jana Stanisławskiego i Józefa Chełmońskiego w 1897 roku. Członkami organizacji byli przede wszystkim profesorowie SSP, między innymi Mehoffer, Wyspiański, Wyczółkowski, Malczewski, Stanisławski. Do głównych założeń Towarzystwa należało propagowanie polskiej sztuki za granicą, organizowanie wystaw, wydawanie katalogów oraz nawiązywanie kontaktów z europejskimi zrzeszeniami o zbliżonym programie.
Drugie z wymienionych wcześniej ugrupowań – założone w 1901 roku Towarzystwo „Polska Sztuka Stosowana” – wyrosło z doświadczeń stylu zakopiańskiego. Głównym celem organizacji była odnowa rzemiosła poprzez organizację konkursów i wystaw,
powiązanie sztuki z codziennością,
udostępnienie jej również mniej uprzywilejowanym warstwom społecznym. Domagano się także podwyższenia poziomu edukacji artystycznej i zakładania szkół zawodowych. Inicjatorem powstania i głównym teoretykiem towarzystwa był Jerzy Warchałowski. Ugrupowanie liczyło około czterystu członków, z czego większość stanowili historycy i krytycy sztuki. Do elitarnej grupy artystów należeli między innymi Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Józef Czajkowski, Karol Frycz, Antoni Procajłowicz, Kazimierz Sichulski, Jan Rembowski, Karol Tichy, Henryk Uziembło, Edward Trojanowski. Towarzystwo wydawało w latach 1902-1914 bogato ilustrowane czasopismo, początkowo pod nazwą „Wydawnictwo Towarzystwa Polskiej Sztuki Stosowanej”, a następnie „Sztuka Stosowana”. Na łamach pisma popularyzowano ludowe zdobnictwo i budownictwo oraz projekty artystów TPSS. Grupa prowadziła intensywną działalność wystawienniczą. Do najciekawszych przedsięwzięć tego typu należały wystawa zorganizowana w 1903 roku w Pałacu Sztuki wspólnie z Towarzystwem Artystów Polskich „Sztuka” oraz Wystawa Architektury i Wnętrz w Otoczeniu Ogrodowym z 1912 roku. Ekspozycje te prezentowały obiekty o nowatorskich projektach i wysokim poziomie wykonania.
Nowy styl, ukształtowany pod wpływem rodzimych tradycji
i ogólnoeuropejskich prądów, silnie przejawiał się we wszystkich dziedzinach artystycznych – od architektury po aranżację wnętrz, a większość twórców realizowała się równolegle na kilku polach sztuki. Najbardziej wszechstronne i indywidualne formy występowały w twórczości Stanisława Wyspiańskiego. Działał on jako malarz, dramaturg, scenograf, projektant wnętrz, witraży, mebli, tkanin, kostiumów, wyrobów z metalu. Tworzył również płaskorzeźby, litograie oraz projekty architektoniczne, na przykład projekt zabudowy Wzgórza Wawelskiego. Wyspiański opowiadał się za syntezą sztuk, dążył do całościowego projektowania. Przykładami takich realizacji są oczywiście aranżacje wnętrz, ale także inscenizacje jego własnych sztuk, do których
projektował scenograię, oraz oprawa graiczna książek. Wyspiański jest uważany za reformatora druku w Polsce. Opracowywał szatę graficzną swoich dzieł, tworzył także ilustracje do utworów innych artystów. Były one zaprojektowane kompleksowo, tak aby poszczególne elementy dały w efekcie spójną całość. Aktywność Wyspiańskiego w zakresie sztuki dekoracyjnej obejmuje zaledwie kilka lat, jednak wszystkie powstałe wówczas prace prezentują wybitny poziom artystyczny, odznaczają się nowatorstwem i oryginalnością. W latach 1895-1902 wykonał witraże i polichromie w gotyckim kościele franciszkanów. Witraże w prezbiterium przedstawiają św. Franciszka, błogosławioną Salomeę oraz cztery żywioły – powietrze, wodę, ogień i ziemię. Postać świętego otaczają cierniste gałęzie łączące się w górze i oplatające igurę Chrystusa. Kaczeńce i lilie tworzą tło dla postaci błogosławionej Salomei. W zachodnim oknie kościoła znajduje się witraż zatytułowany „Bóg Ojciec. Stań się”, przedstawiający Stwórcę wydobywającego świat z nicości. Na murach prezbiterium Wyspiański wykonał olbrzymie stylizowane lilie, bratki, róże i nasturcje. Z kolei rumianki, bławatki i maki tworzą ramę dla okien, których framugi zdobią niezapominajki, jaskry i dzwoneczki. Podobnie jak wielu artystów młodopolskich, Wyspiański był miłośnikiem kwiatów, czego najlepszym świadectwem jest „Zielnik”, zbiór około stu dwudziestu rysowanych ołówkiem, niekiedy kolorowanych akwarelą szkiców roślin. Artysta ze szczególną uwagą studiował fazy rozwoju kwiatów oraz budowę poszczególnych ich partii. Jako źródło inspiracji motywami lorystycznymi wskazywano często twórczość Alfonsa Muchy oraz drzeworyty japońskie, które silnie oddziaływały na wyobraźnię artystów tworzących na przełomie XIX i XX wieku.
Polichromia wnętrza kościoła franciszkanów miała być uzupełniona o postać Matki Boskiej
„Królowej – wieśniaczki polskiej”, wyobrażonej w kaftanie chłopki krakowskiej, z Dzieciątkiem na ręku, oraz o postaci Caritas, Archanioła Michała i wiejskich dzieci. W początkowym projekcie Wyspiański przewidział również dekoracyjny fryz z ptaków oraz zwisające ze sklepienia świeczniki w kształcie pająków. Wnętrze świątyni zostało pomyślane jako stylistycznie jednorodna całość, budowana płynną, falistą linią. Zaakcentowanie w witrażach linii wertykalnych miało zestrajać dekoracje z formą architektoniczną gotyckiego kościoła. Projekt wnętrza pełnego kwiatów i ptaków stanowi nawiązanie do ilozoii franciszkańskiej. Nadanie Matce Boskiej słowiańskich rysów oraz wybór stroju i gatunków kwiatów miały przywoływać patriotyczne skojarzenia. Brak zrozumienia przez zleceniodawców wizji artysty uniemożliwił ukończenie dzieła. Z wielkiej wizji pozostały tylko kartony.
W 1904 roku Wyspiański otrzymał zlecenie stworzenia „Świetlicy” na wystawie Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. Realizacja jest uznawana za kolejny przykład całościowego projektowania. Na tle popielatych kotar ze stylizowanymi kwiatami pelargonii stały trzy drewniane monumentalne trony oraz ława, zdobione „zębatymi” motywami o podhalańskim pochodzeniu. Salę obiegał fryz, również z kwiatów pelargonii. W potężnych drzwiach, których obramienia zdobiły wycięte w metalu rozety, wisiała kotara z grubego sukna, podłogę przykrywał ciężki kobierzec. Secesja łączyła się w tym wnętrzu z rodzimym folklorem.
Kontynuację idei całościowego projektowania i integracji różnych sztuk stanowi wystrój Domu Towarzystwa Lekarskiego zaprojektowanego przez Wyspiańskiego w 1905 roku. Klatkę schodową zdobi witraż zatytułowany „System Kopernika”, który przedstawia postać złocisto-ioletowego Apollina. Dekorację uzupełnia fryz z kwiatostanem i liśćmi kasztanowca oraz poręcz o podobnych motywach.
Warto pamiętać o tym, że przełom XIX i XX wieku to okres, w którym zapomniane gałęzie sztuki dekoracyjnej przeżywały odrodzenie. Za sprawą TPSS powstało w 1910 roku Stowarzyszenie „Kilim”, którego celem było wprowadzenie motywów podhalańskich do tkactwa artystycznego. Powstało wówczas wiele pracowni kilimiarskich, a wśród nich wyróżniały się szkoła w Glinianem, słynna z kilimów o geometrycznej i kwiatowej ornamentyce oraz pracownia Antoniny Sikorskiej w Czernichowie. Wykonywano tam tkaniny projektowane przez artystów związanych z TPSS, głównie Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego, Ludwika Pugeta i Karola Tichego. Projekty te przygotowywane były w formie malarskiej, a następnie przenoszono je przy pomocy specjalnych narzędzi na warsztat tkacki. Popularne były ornamenty stylizowane, głównie roślinne oraz elementy zaczerpnięte ze sztuki ludowej.
Początek XX wieku przyniósł również intensywny rozwój polskiej ceramiki.
Podobnie jak w przypadku innych dziedzin artystycznych, głównymi źródłami inspiracji stylowych były sztuka ludowa oraz formy secesyjne. Dużą popularnością cieszyły się wyroby fabryki znajdującej się w Dębnikach pod Krakowem, w której wyrabiano głównie serwisy śniadaniowe, zastawy deserowe, patery, dzbanki, tace, wazony, figurki i rzeźby. Materiałem była czeska glinka lub terakota, które pokrywano wielobarwnym szkliwem. Wysoki poziom artystyczny tych produktów zapewniała współpraca z artystami, którzy opracowywali wzory dla poszczególnych przedmiotów. Byli to Jan Szczepkowski, Konstanty Laszczka oraz Tadeusz Rychter. Artyści ci stworzyli własny oryginalny styl, łączący pierwiastki sztuki rodzimej z ogólnoeuropejskimi tendencjami. Najsłynniejszym dziełem pracowni dębnickiej jest zaprojektowany przez Jana Szczepkowskiego około 1905 roku „Wazon z korowodem nagich postaci”. Naczynie oplata korowód trzymających się za ręce nagich, tańczących igur. Cztery z nich są płaskorzeźbami, pozostałe dwie, pełnoplastyczne, pełnią funkcję uchwytów wazonu. Dzieło to jest uznawane za najbardziej reprezentatywny przedmiot młodopolskiego rzemiosła artystycznego. W tym samym czasie działała również fabryka w Ćmielowie oraz Fabryka Fajansów w Pacykowie koło Stanisławowa.
Na ten czas przypadł również rozwój polskiego przemysłu metalowego. Powstały liczne firmy odlewnicze, nastąpił prawdziwy renesans konwisarstwa – rzemiosła związanego z obróbką przedmiotów z cyny. Polskie wyroby metalowe nie tylko prezentowały wysoki poziom techniczny, ale również ciekawą formę, będącą odpowiedzią na aktualne tendencje stylistyczne. Popularny był charakterystyczny dla secesji płynny kontur i dekoracja o motywach roślinnych lub figuralnych. Za granicą, głównie w Rosji, wysoko ceniono produkty warszawskich firm, w szczególności Fraget, Norblin, Braci Henneberg oraz Firmy Brązowniczej Braci Łubieńskich. Największym powodzeniem cieszyły się przedmioty użytku codziennego – cukiernice, patery, sztućce, świeczniki wykonywane ze srebra, mosiądzu i innych stopów metali. Podobnie jak w przypadku tkaniny artystycznej, z zakładami metalowymi współpracowali wybitni artyści. Dla firmy Fraget projektowali na przykład Juliusz Kossak i Antoni Kurzawa.
Przełom XIX i XX wieku okazał się okresem niezwykle ważnym dla polskiego wzornictwa. Nigdy wcześniej sztuka dekoracyjna nie stała na tak wysokim poziomie. Dążono do integracji wszystkich gałęzi sztuki, połączenia wysiłku malarzy, rzeźbiarzy i architektów. Projekty wnętrz i przedmiotów użytkowych traktowano indywidualnie, a każde dzieło było swoistym mikrokosmosem.
Autor:
Justyna Wilińska