JESTEŚ W ARCHIWUM NUMERU NR 4 / JESIEŃ '09 BUTIK MODA STYL ŻYCIA ARCHITEKTURA SZTUKA MOTO URODA

Dress Code

 

Wśród kodów zachowań w różnych kulturach można zaobserwować dwie charakterystyczne tendencje – do uniformizacji, co daje jednostce poczucie przynależności do danej grupy społecznej, oraz do indywidualizacji. Ma to swoje odzwierciedlenie również w doborze strojów. Z jednej strony chcemy wyglądać na osoby, które idealnie i ze znawstwem dobierają garderobę do konkretnej sytuacji, dając tym wyraz towarzyskiego obycia, z drugiej zaś – chcemy się wyróżnić. Nie rzucać się w oczy, co mogłoby być odebrane wręcz jako wulgarne, ale właśnie pozytywnie się wyróżnić. Strój nie jest, jak uważają niektórzy, jedynie dodatkiem do wizerunku. To jest niemal cały nasz wizerunek. Spoza ubioru widoczna jest tylko twarz i dłonie, które zresztą też wymagają olbrzymiej atencji.

Niemal zawsze, szczególnie w pierwszym kontakcie, jesteśmy oceniani na podstawie wyglądu.

I często słusznie. Strój – jak wszelkie zasady etykiety – jest zewnętrzną manifestacją wewnętrznych przekonań i wartości. Jest także wyrazem szacunku do siebie i do innych. 

Przy doborze stroju to właśnie dostosowanie jawi się jako najważniejsze zadanie. Dotyczy ono jednak tak wielu aspektów, że naprawdę trzeba prawdziwego znawcy, żeby to wszystko zdołał ogarnąć. Istotne jest bowiem nie tylko dostosowanie do okazji, ale również do urody, wieku, budowy ciała, pozycji społecznej, osobowości, trendów mody, pory dnia oraz pory roku. W każdej sytuacji powinniśmy brać pod uwagę wszystkie te czynniki, żeby wyglądać właściwie i dobrze. A nawet wyjątkowo. 

Często się zdarza, że nie mamy pewności, co założyć na daną okazję, szczególnie gdy nie jest to określone w zaproszeniu. Należy pamiętać, że telefon do organizatorów nie zawsze się sprawdza. Można wtedy usłyszeć: „Przyjdź w czym zechcesz. Ty zawsze dobrze wyglądasz”. Sęk w tym, że wygląda się dobrze, bo ubiera się stosownie do okazji. Jeśli jednak nie ma informacji dotyczącej stroju, funkcjonuje niepisana zasada, że należy założyć strój wizytowy. Oznacza to, że przed godziną osiemnastą panie wystąpią w sukienkach popołudniowych lub eleganckich kostiumach, a panowie w jasnych garniturach. Wieczorem dla pań odpowiednia będzie długa lub krótka sukienka koktajlowa, bardzo elegancka sukienka popołudniowa albo kostium, dla panów z kolei ciemny garnitur wraz z odpowiednimi dodatkami. 

Uroczystości, na których wymagany jest strój wieczorowy, należą do najbardziej oficjalnych. Na zaproszeniu widnieje wówczas na przykład informacja: „czarna mucha” („black tie”/„tuxido”/„smoking”). Mężczyzna powinien wtedy wystąpić w smokingu z czarną jedwabną muchą, własnoręcznie zawiązaną i wyeksponowaną na kołnierzyku, nigdy pod. Co do pozostałych elementów tego stroju, warto podkreślic, że wybieramy zasadniczo białą koszulę z plisowanym przodem, zakrytymi guzikami, podwójnymi  mankietami i łamanym kołnierzykiem. Należy pamiętać, że spodnie do smokingu mają pojedyncze lampasy. Buty powinny być skórzane i wiązane – najlepiej czarne lakierki. Do nich zakłada się jedwabne skarpety, koniecznie wystarczająco długie, by przykrywały całą łydkę, kiedy mężczyzna usiądzie i założy nogę na nogę. Nieodłącznym elementem tego stroju jest też kamizelka z czarnego atłasu, albo – zdecydowanie częściej – czarny hiszpański pas. Niektórzy zakładają bordowy pas i do tego bordową muchę. Jest to jednak odstępstwo od reguł, co potwierdza nawet sama nazwa stroju na zaproszeniu. 

 Dla kobiety „czarna mucha” oznacza długą suknię, kostium z długą spódnicą lub strojny kostium ze spodniami. Zarówno suknia, jak i kostium

powinny być uszyte z odpowiednich materiałów, charakterystycznych dla strojów wieczorowych.

Doskonałym uzupełnieniem takiej kreacji będzie bez wątpienia biżuteria, która może zawierać drogocenne kamienie, ale na pewno nie zegarek. Nie tylko popsuje on cały obraz, ale przez spostrzegawczych gości będzie odebrany jako faux-pas. Błędnym posunięciem będzie także zbyt duża torebka albo założenie kapelusza do sukni wieczorowej.  

Jeszcze bardziej wyszukanym strojem wieczorowym jest frak („biała mucha”/„white tie”), który w odróżnieniu od smokingu jest także strojem dziennym. W ciągu dnia noszone są inne dodatki. Głównym elementem tego stroju jest czarna lub ciemnogranatowa  marynarka – „jaskółka”, zrobiona z wełny samodziałowej z atłasowymi lub jedwabnymi klapami. Frak jest zawsze dwurzędowy. Jego przód powinien być krótszy, sięgający do talii. Co niesłychanie ważne, nigdy się go nie zapina. Spodnie, uszyte z tego samego materiału co marynarka, mają podwójne lampasy po bokach i powinny być dostatecznie wysokie w talii, by koszula nie wystawała spod kamizelki. Do takich spodni nie nosi się skórzanego paska. Zamiast niego można założyć szelki. Koszula do fraka ma przód uszyty z grubego, sztywnego materiału, sztywne podwójne mankiety i sztywny kołnierzyk z zagiętymi końcami, na których układa się muchę. Koszula nie ma guzików, a zapina się ją za pomocą wyjmowanych nitów z białych pereł. Spinki do mankietów koszuli powinny być zrobione ze złota i również z pereł, aby pasowały do całości. W lewej górnej kieszeni fraka nie może zabraknąć białej jedwabnej chusteczki. 

 Kobieta, towarzysząc mężczyźnie we fraku, może wreszcie wystąpić w swej

najbardziej strojnej, długiej sukni wieczorowej z odkrytymi ramionami i z głębokim dekoltem. Może lśnić diamentami, które w takich okolicznościach nie boją się przepychu i romantycznie odbijają blask zapalonych świec. W przeszłości do sukni balowej kobiety zakładały długie rękawiczki. Jednak współcześnie większość pań z nich rezygnuje, ponieważ są po prostu niewygodne. Powinno się je zdejmować do stołu, a wtedy nie do końca wiadomo co z nimi zrobić. Jeszcze więcej kłopotów rękawiczki sprawiają kobietom w orszaku powitalnym. 

Większość pań rezygnuje z rękawiczek, a większość organizatorów wielkich przyjęć w ogóle rezygnuje z fraka jako wymaganego stroju. Powód jest oczywiście banalnie prosty. Tylko bardzo nieliczna grupa osób może poszczycić się posiadaniem takiej garderoby. 

Bez wątpienia wyjątkowym  wydarzeniem jest ślub i towarzyszące mu wesele. W Polsce zazwyczaj śluby odbywają się we wczesnych porach popołudniowych, a wesela trwają do późnych godzin nocnych. W związku z tym najlepszym rozwiązaniem dla gości będzie zmiana stroju z dziennego na wieczorowy o odpowiedniej porze. Należy jednak bezwzglednie pamiętać, że biel jest kolorem zastrzeżonym dla panny młodej. Nikt z gości nie powinien pojawić się w bieli, chyba że liczy na ucieczkę panny młodej sprzed ołtarza. W przypadku ślubu równie nieodpowiednim kolorem jest czarny. Nie pozwala na to ani tradycja, ani pora dnia. Dopiero wieczorem kobieta może ewentualnie założyć „małą czarną”. 

Ślub to rzadka okazja, kiedy pan młody może wystąpić w surducie z ciemnoszarego materiału, z atłasowymi klapami zwężającymi się w kierunku guzika, który tak jak w smokingu powinien być zawsze zapięty. Surdut jest tak długi jak frak, czyli powinien sięgać do kolan, a jego przód wygląda jak litera „X”. Dodatki do surdutu to oczywiście biała koszula z łamanym kołnierzem i podwójnymi mankietami, fular z szarego jedwabiu, kamizelka i spodnie z szarej wełny w wąziutkie prążki. 

Zupełnie inne zasady odnośnie do stroju panują podczas wydarzeń sportowych – turniejów golfowych, tenisowych czy też polo. Tutaj bezwzględnie króluje sportowa elegancja. Określenie to, stosowane zamienne z „business casual” lub „casual smart”, sprawia chyba najwięcej kłopotu.

Pojawia się więc pytanie – co wypada, a co już nie mieści się we właściwych granicach?

Dodatkowo ten typ ubioru jest chyba najbardziej obserwowany i zarazem oceniany przez innych. Tutaj nie ma precyzyjnie określonych reguł, przez co biznesmeni, zrzuciwszy ciemne garnitury, mogą pokazać swoją osobowość, czy jak to niektórzy określają – swoje prawdziwe „ja”. Strój sportowy bynajmniej nie znaczy byle jaki. Sandały, szorty, jeansy i T-shirty są zdecydowanie nieodpowiednie. Najlepszym ubraniem dla mężczyzny będzie więc sportowa marynarka z lnu, tweedu, surówki jedwabnej czy też z wełny. Marynarka sportowa ma nieco inny krój od klasycznej. Na przykład w tak zwanej marynarce klubowej charakterystyczne są naszywane kieszenie oraz złote lub srebrne guziki. Spodnie powinny być w innym kolorze. Porządane dodatki to wysokiej jakości pasek skórzany, kolorem pasujący do butów, koszulka polo, skórzane buty w naturalnym kolorze skóry czy zegarek. Mężczyzna może też założyć do sportowej marynarki koszulę, do której świetnie będzie pasowała apaszka zawiązana pod szyją. W tym zestawie nie może zabraknąć dopasowanej kolorystycznie chusteczki włożonej do górnej kieszonki marynarki, mylnie nazywanej butonierką. Chusteczka ma tylko pasować do innych dodatków, nie może być „wyjęta z kompletu”, bo to marnie świadczy o męskim wyczuciu stylu. 

A co ma założyć kobieta, jeśli informacja na zaproszeniu mówi o sportowej elegancji? W dostępnych podręcznikach dane na temat dress code’u dla kobiet są bardziej skąpe i enigmatyczne. Hiszpański pisarz i dyplomata Salvador de Madariaga zauważył niegdyś, że elegancja w ubiorze zdradza elegancję intelektualną. W przypadku kobiet sprawdza się to w pełnym wymiarze, ponieważ brak dostatecznych źródeł zmusza je do kierowania się własnym wyczuciem i intelektem, aby ubrać się odpowiednio do okazji. W przypadku „casual smart” najlepszym strojem dla kobiety będzie kostium sportowy z dziennych materiałów, sportowa bluzka, spódnica lub spodnie i żakiet – nie może to być jednak nic przypominającego sukienkę wieczorową lub koktajlową. Buty na wysokim obcasie wyglądałyby raczej dziwnie, podobnie jak mocny makijaż i sukienka bez rękawów z głębokim dekoltem. Do stroju sportowego zdecydowanie nie pasuje też nadmiar biżuterii. Biżuteria – zgodnie z amerykańskim powiedzeniem „less is more”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „im mniej, tym lepiej” – powinna być raczej prosta, skromna i bez szlachetnych kamieni.

Gdyby szukać złotej zasady dotyczącej ubioru w ogóle, to uniwersalne pozostają słowa Benjamina Franklina:

„Jedz dla przyjemności własnej, ale ubieraj się dla przyjemności innych.”.

 

Autor:

Dr Irena Kamińska-Radomska

 

 

 


 

President Wilson

 Szwajcaria od lat stanowi wymarzony cel podróży dla turystów z całego świata,

przede wszystkim dlatego, że jest wyjątkowym krajem pod względem walorów turystycznych i  krajobrazowych oraz fascynuje różnorodnością kulturową i językową. O zróżnicowaniu lingwistycznym decydują nie tylko cztery używane języki, ale również mnogość dialektów. 

Bez wątpienia jednym z najpiękniejszych i najważniejszych miast Szwajcarii jest Genewa, siedziba licznych instytucji i organizacji międzynarodowych. Położona nad jeziorem Lac Léman, otoczona Alpami od wieków zachwyca odwiedzających. Genewa to także górująca nad miastem rzymsko-gotycka katedra Św. Piotra, miejsce urodzin filozofa Jean-Jacques’a Rousseau oraz miejsce duchowej władzy reformatora Jana Kalwina, któremu to Genewa zawdzięcza przydomek „protestanckiego Rzymu”. Położenie République et Canton de Genève powoduje, że granica z pozostałą częścią Szwajcarii liczy tylko cztery kilometry, a z Francją ponad sto.

Genewa od początku dwudziestego wieku to zarówno międzynarodowe centrum finansowe, jak i miejsce, w którym zapadają decyzje polityczne o wysokiej, wielokrotnie historycznej randze. To właśnie w Genewie miała swoją siedzibę Liga Narodów. Po II wojnie światowej, tworząc Organizację Narodów Zjednoczonych, pozostawiono tu cześć działalności politycznej dotyczącej spraw pokoju, bezpieczeństwa, praw człowieka oraz pomocy humanitarnej. Pałac Narodów Zjednoczonych – Palais des Nations – mieści tysiąc sześćset biur oraz trzydzieści cztery sale konferencyjne i jest miejscem pracy ponad trzech tysięcy dyplomatów. Warto podkreślić, że w tej europejskiej siedzibie ONZ organizowanych jest ponad trzysta pięćdziesiąt konferencji rocznie.

W sąsiedztwie byłej siedziby Ligi Narodów, która rezydowała, począwszy od 1920 roku, w Hotelu National zwanym dziś Pałacem President Wilson, znajduje się luksusowy hotel noszący tę samą historyczną nazwę. Hotel President Wilson – Luxury Collection Starwood Hotels to jeden z ważniejszych adresów w Genewie. Decyduje o tym nie tylko położenie w centrum miasta przy Quai Wilson, ulicy biegnącej wzdłuż brzegu jeziora genewskiego Lac Léman, ale przede wszystkim wysoki standard oferowanych usług. Hotel po przeprowadzonym w latach 2008/2009 generalnym remoncie oferuje sto osiemdziesiąt pokoi oraz czterdzieści apartamentów o najwyższym światowym standardzie. W pokojach znajdują się oczywiście wszystkie niezbędne w dzisiejszych czasach udogodnienia, takie jak telewizja, Internet, klimatyzacja.

Nowe wnętrza hotelu zostały zaprojektowane przez genewskie biuro architektów 3BM3 (B. Montant & C. Stendardo). Za artystyczną stronę projektu odpowiedzialni byli Stefan Siegel oraz Jae-Hyo Lee. Prace tego koreańskiego artysty znajdują się w recepcji przy concierge desk oraz w lobby hotelu. Łączą one

naturalne cykle życia oraz życia po śmierci. Jae-Hyo Lee używa prostych materiałów, takich jak kamień, żelazo, miedź. Z założenia jego prace mają być zrozumiałe: „Not very complex, just very simple, make people happy!” – powiada Jae-Hyo Lee. Kształtując nowy wygląd wnętrz hotelu, wzięto pod uwagę połączenie trzech głównych elementów – krajobrazu, wody oraz światła. Zamysł ten został w pełni zrealizowany i jest zauważalny dla osób odwiedzających ten hotel po latach. To nowoczesne wzornictwo szczególnie oddaje design baru oraz lounge.

Opisując Hotel President Wilson, nie sposób nie wspomnieć o restauracjach, tym bardziej że są one znane nawet poza granicami Genewy. Spice’s – „world cuisine” to połączenie elementów kuchni azjatyckiej i europejskiej. Arabesque – „hommage et cosmopolitan  Orient” proponuje dania kuchni orientalnej, a mówiąc dokładniej kuchni libańskiej. Z kolei Le Bayview zaprasza w okresie letnim na taras – z widokiem na Lac Léman oraz na hotelowy basen – gdzie goście mogą delektować się przekąskami i daniami kuchni europejskiej.

Atrakcją hotelu jest też bez wątpienia SPA & Fitness centrum z zewnętrznym basenem.

Luksusowe  wnętrza, nowoczesne wyposażenie oraz profesjonalna obsługa powodują, że pobyt w SPA spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości.
Warto podkreślić, że nie tylko SPA gwarantuje profesjonalną i miłą obsługę. Dyrektor hotelu oraz cały sztab jego pracowników starają się, aby każdy gość zapamiętał pobyt w hotelu President Wilson jako wyjątkowy i, co trzeba uczciwie przyznać, bardzo dobrze się im to udaje.
Dokonując rezerwacji, warto wybrać pokój określany mianem ”Prestige”. Szczególnie pokoje znajdujące się od strony jeziora genewskiego gwarantują wspaniały i niezapomniany widok.

CHIC OPINIA:
Hotel Preident Wilson to jeden z najlepszych hoteli w tym kosmopolitycznym mieście.
One of a very outstanding hotels!

Autor:
Paul M. Ryterski

 

Luksus blisko natury

 Hotel SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie to nowoczesny obiekt z największym w Polsce Kosmetycznym Instytutem liczącym trzydzieści pięć gabinetów zabiegowych. W swojej ofercie ma on bogaty program nowoczesnych i innowacyjnych zabiegów pielęgnacyjnych twarzy i ciała, masaży klasycznych i orientalnych, zabiegów wodnych, kosmetyki lekarskiej oraz usług fryzjerskich. Szczególnie polecane są wyjątkowe seanse rytuałów kosmetycznych na ciało. Zabiegi te, wykonywane w specjalnych gabinetach – „Eden-all senses”, „Kleopatra” i do ajurwedy – przywracają piękno ciału i harmonię zmysłom. Chwile relaksu zapewni również nowoczesne Centrum SPA z basenami, kompleksem saun i jacuzzi, także na tarasie zewnętrznym.

Dla gości przygotowano dziewięćdziesiąt siedem luksusowych pokoi i apartamentów oraz dziewięć komfortowych pokoi w drewnianym Domu Leśnym. Na niezapomniane, pełne magii kolacje zaprasza „Romantyczna”, jedyna w Polsce restauracja rekomendowana przez Slow Food Polska. Z kolei w Cafe Plotka podawane są mistrzowskie desery i przepyszna kawa. Na gości czekają też liczne dodatkowe atrakcje – tenis, jazda konna, rowery. Miłośnicy golfa mogą

wybrać się na położone w Natrekach profesjonalne pole golfowe, aby w ciszy i spokoju delektować się urokami tego sportu. 

Niewątpliwą zaletą hotelu jest to, że zapewnia doskonałe warunki do wypoczynku dla całej rodziny. Proponuje też specjalne programy pobytowe – weekendy SPA, wellness, weekendy z odnową biologiczną, odchudzające i z jogą.  

Hotel SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie należy do International SPA Association

oraz Premium SPA Restort, światowych organizacji zrzeszających najlepsze cztero- i pięciogwiazdkowe obiekty SPA. Może poszczycić się również tym, że wraz z siostrzanym obiektem – Hotelem SPA Dr Irena Eris Krynica Zdrój – otrzymał certyikat jakości od niezależnego Niemieckiego Stowarzyszenia Wellness w najwyższej kategorii – Premium Quality.


 

W sercu Trójmiasta

 Minęły zaledwie trzy miesiące od naszego ostatniego pobytu w Sheraton Sopot Conference Center & Spa, a hotel zmienił się nie do poznania! Od czerwca funkcjonuje tu okazałe Centrum Konferencyjne, a pod koniec września otwarty został nowoczesny ośrodek SPA. 

Holistyczne podejście do relaksu oraz wody solankowe to bez wątpienia atuty sopockiego SPA. Dodatkowo

eleganckie i luksusowe wnętrza stworzone przez najlepszych architektów w Europie

doskonale korespondują z oferowanymi tu zabiegami. 

Wizytę rozpoczyna rozmowa z profesjonalnym doradcą, który rozpoznaje potrzeby i na tej podstawie dobiera optymalne zabiegi. Następnie można udać się do strefy Spa Experience, gdzie mieści się basen do hydroterapii z sopockimi wodami mineralnymi, sauna, łaźnia parowa, kabina termalna do inhalacji, „groty deszczowe” i tepidarium, lub też od razu skupić się na zabiegach. 

Intrygująca i rzadko spotykana w tego typu obiektach jest specjalna propozycja dla par. Pokój dla par to pięknie usytuowany i przestronny salon z dwoma łożami zabiegowymi, dwuosobową wanną jacuzzi, kominkiem, własną łazienką i przebieralnią. Można tu spędzić cały dzień, ciesząc się dobroczynnymi zabiegami, a przede wszystkim przeżyć romantyczne chwile we dwoje.

The Spa at  Sheraton to także dziesięć gabinetów, w których wykonywane są zabiegi pielęgnacyjne twarzy i ciała oraz gabinet do zabiegów mokrych, hydroterapii i masażu podwodnego, Studio Aktywności i Fitness. Z kolei Atelier Visage & Boutique pełni funkcję zarówno butiku, jak i gabinetu kosmetyczno-fryzjerskiego.

  Spa Sheraton jest jedynym ośrodkiem w kraju, który do zabiegów stosuje ekskluzywne kosmetyki Anne Semonin. Filozofią marki Anne Semonin jest opracowywanie zabiegów „szytych na miarę”. Aby zachować czystość naturalnych

składników i zapewnić maksymalną skuteczność, dopasowane do potrzeb klienta mieszanki sporządzane są bezpośrednio przed ich użyciem. Drugą firmą, której produkty są stosowane podczas zabiegów i polecane do codziennego używania, jest Dermalogica.

Poza szerokim wachlarzem zabiegów pielęgnacyjnych i relaksacyjnych, podczas pobytu w The Spa at Sheraton Sopot można również korzystać z pokoju wypoczynkowego, którego wystrój stwarza wyśmienitą atmosferę do wyciszenia się po zabiegach i masażach. Spa  Lounge, biblioteka oraz Spa Café z tarasem, z którego rozpościera się przepiękny widok na Zatokę Gdańską, wejście na sopockie molo i zabytkową stuletnią fontannę, pozwalają miło spędzić czas także w przerwie między zabiegami.

Pobyt w Ośrodku SPA w Sheratonie pozostawi z pewnością miłe wspomnienia także dzięki przesympatycznej i profesjonalnej obsłudze, która doradza, wyśmienicie wykonuje zabiegi oraz troszczy się o dobre samopoczucie i relaks gości. Specjalnie opracowany przez zespół ośrodka masaż holistyczny – Sheraton Signature Massage – perfekcyjnie rozluźnia mięśnie, zabiegi zapewniają regenerację, a klimat podczas zabiegów pozwala miło spędzić czas.

Kompleks, w którym mieści się Ośrodek SPA i Centrum Konferencyjne to także restauracje podające różnorodną kuchnię, klub, w którym można zasiąść wieczorem ze szklaneczką whisky oraz okazała piwnica z winami, nawiązująca swoim wystrojem do winnicy.

To wszystko powoduje, że każdy znajdzie coś dla siebie, a weekend lub dłuższy pobyt w The Spa at Sheraton Sopot pełen będzie niezapomnianych wrażeń.

Autor: Agnieszka Kędzierska

 

Dwór Oliwski

 Wiele osób odpoczywających nad Bałtykiem chciałoby połączyć komfortowe zakwaterowanie i pełny dostęp do atrakcji oferowanych przez nadmorskie ośrodki z wypoczynkiem w zacisznym, stylowym miejscu oddalonym od najbardziej zatłoczonych turystycznych szlaków. Naprzeciw takim oczekiwaniom wychodzi Hotel Dwór Oliwski, który daje swoim gościom możliwość spędzenia czasu w szlachetnym stylu dawnych kurortów, ale z zachowaniem wszelkich nowoczesnych udogodnień. 

Pięciogwiazdkowy Hotel Dwór Oliwski położony jest w zabytkowej dzielnicy,Gdańsku-Oliwie,

zaledwie piętnaście kilometrów od lotniska, dziesięć kilometrów od Starego Miasta i siedem kilometrów od sopockiego Molo. Mieści się w zabytkowym XVII-wiecznym dworku. W hotelu znajduje się restauracja, wiekowa piwnica win, stylowe SPA i centrum konferencyjne. Dwór Oliwski otoczony jest urzekającym ogrodem.

Goście mają do dyspozycji siedemdziesiąt pokoi, w tym dwa luksusowe apartamenty i jedenaście eleganckich, przestronnych junior suite. Stylowo urządzone pokoje zapewniają maksymalny komfort i prywatność gościom podróżującym zarówno w celach służbowych, jak i turystycznych. Stałe wyposażenie obejmuje indywidualnie regulowaną klimatyzację, minibar, telewizor, prywatny sejf i elegancką łazienkę. Goście hotelowi mogą także korzystać z bezpłatnego dostępu do komputerów i Internetu w kameralnym Business Corner. 

W restauracji Dwór Oliwski bogactwo potraw kuchni międzynarodowej spotyka się z polską tradycją kulinarną. Szef kuchni Marcin Kowalski tworzy własne, autorskie menu, łącząc smaki i aromaty z różnych zakątków świata. Różnorodność dań dostępnych w karcie zachwyci nawet najbardziej wymagających gości. Latem istnieje także możliwość delektowania się zamówionym posiłkiem na tarasie, w ogrodzie. 

 Dla osób spragnionych relaksu i odnowy atutem z pewnością jest piękne

SPA Hotelu Dwór Oliwski, w którym można odpocząć po dniu pełnym wrażeń. Goście mogą korzystać z basenu, sauny suchej i łaźni parowej, sanarium, jacuzzi, studia cardio i sztucznej plaży. Oferta SPA obejmuje także szeroką gamę zabiegów pielęgnacyjnych na twarz i ciało (Thalgo i Valmont) oraz masaży. Dla osób ceniących aktywny wypoczynek przeznaczono fitness room, prowadzone są zajęcia nordic walking i aqua aerobic, przewidziano także możliwość wypożyczenia rowerów. 

Na potrzeby spotkań biznesowych, szkoleń i imprez integracyjnych hotel dysponuje dwiema wysokiej klasy klimatyzowanymi salami konferencyjnymi, wyposażonymi w najwyższej jakości sprzęt audio-video. W przypadku organizacji kameralnych spotkań istnieje możliwość dzielenia każdej z sal konferencyjnych na dwie mniejsze. Dwór Oliwski zapewnia profesjonalną organizację i kompleksową obsługę takich wydarzeń.

Od września 2005 roku Dwór Oliwski należy do programu The Small Luxury Hotelsof the World,

który zrzesza najbardziej luksusowe hotele z całego świata. 

Elegancja, piękne położenie oraz kameralny charakter gwarantują gościom Dworu Oliwskiego satysfakcję i ekskluzywny wypoczynek.


 

Hotel Dwór Oliwski

tel. +48 58 554 70 00

fax +48 58 554 70 10 

80-328 Gdańsk, ul. Bytowska 4

hotel@dwor-oliwski.com.pl

www.dwor-oliwski.com.p

 

Hydropool

„SPA” to słowo odmieniane dziś przez wszystkie przypadki,

modne, kryjące wiele możliwości. Instytuty, hotele i gabinety proponują luksusową strefę łączącą relaks z odnową biologiczną czy nawet zabiegami medycyny estetycznej. Jednak obecnie, szczególnie na zachodnich rynkach, oferowana jest zupełnie nowa propozycja – tworzenie osobistego SPA w domowej przestrzeni. 

Odkrycie oddziaływania wody na nasze samopoczucie sięga korzeniami starożytności, kiedy to kąpiel była ważnym elementem codzienności, a z czasem stała się prawdziwym rytuałem o głębokim znaczeniu obyczajowym. Odwołując się do tych tradycji, Hydropool przygotował wyjątkową ofertę stworzenia własnego SPA. Ta działająca od ponad dziesięciu lat irma dynamicznie wkracza w obszar SPA & Wellness z kompleksowymi rozwiązaniami w tym zakresie. 

Szeroka gama minibasenów kanadyjskiej produkcji jest idealnym punktem wyjścia do stworzenia domowego SPA. Każde takie urządzenie, wyposażone w dysze hydrotera-peutyczne, nie tylko pomaga odzyskać pełnię sił witalnych, ale również wspiera w walce z nadwagą i cellulitem. Luksusowe wyposażenie minibasenów SPA, zawierające między innymi zestaw stereofoniczny, zestaw DVD, kąpiel perełkową czy pojemnik na lód i szampana, pozwala zaplanować

różnorodne formy odpoczynku dopasowane do konkretnych potrzeb. Odprężenie i odnowę zapewnia ciepła kąpiel aromatyczna z nastrojową muzyką w tle oraz oświetleniem wodnym  LED. Sprawi ona, że poczujemy się jak na najlepszym seansie aromaterapii czy też koloroterapii. Natomiast dla rewitalizacji i ożywienia organizmu wystarczy zaprogramować urządzenie na niższą temperaturę wody, a dysze masujące ustawić na maksymalnym biegu. Dodatkowa rączka water shower uzupełni zabieg mocnym masażem wodnym. 

Proponowane również do przydomowych SPA baseny Swim SPA Aquatrainer z przeciwbieżną falą pozwalają łączyć relaks ze sportem i są świetną propozycją dla całej rodziny. W czasie gdy jedni pływają, inni zażywają przyjemnego masażu na idealnie wyproilowanych siedziskach. 

Firma Hydropool poprzez swoje wyjątkowe urządzenia kreuje magiczną przestrzeń domowego SPA. Jak wszyscy wiemy, SPA, również to stworzone w domowym zaciszu, zapewnia wspaniałe chwile relaksu. Dzięki nim stajemy się rozluźnieni, wypoczęci, a właściwa pielęgnacja ciała powoduje, że można z energią i optymizmem stawiać czoła codziennym obowiązkom.


 

Awangarda smaku

 Ferran Adrià nazywany jest przez wydawców prestiżowego magazynu Gourmet Salvadorem Dalim sztuki kulinarnej. Nie sposób nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, ponieważ budzący kontrowersje kucharz-artysta jako pierwszy i jedyny dokonał czynu praktycznie niemożliwego. Sprawił, że jego dania tak niezwykłe i nietrwałe zaczęły być traktowane jak dzieła sztuki tej samej rangi co prace malarskie czy też rzeźba. 

Ferran Adrià to także dla wielu ojciec gastronomii molekularnej.

Jednak on sam odżegnuje się od tego tytułu, uważając się raczej za dekonstrukcjonistę smaku. W swoich eksperymentalnych daniach tworzy niekonwencjonalne połączenia, kontrastując ze sobą zarówno smaki, temperatury, jak i tekstury. Wszystko po to, by każdy posiłek w restauracji elBulli był nie tylko ucztą dla zmysłów, ale również niezwykłym i wzbogacającym doświadczeniem. Mrożone kwaśne cukierki o smaku whisky czy sorbet o smaku czosnkowo-migdałowym to tylko krótki prolog do kolacji. Co ciekawe, liczba dań podczas kolacji waha  się od dwudziestu pięciu do trzydziestu, a niektóre z nich są tak małe, że mieszczą się na jednej łyżeczce. Dania idealnie komponują się w całość, stanowią feerię prowokujących i zaskakujących smaków, bo w kuchni Ferrana Adrii nic nie jest takie, jakim wydaje się być.  To właśnie niezwykłe połączenia i szukanie nowych smaków składa się na credo artysty, który – jak sam przyznaje – nienawidzi monotonii. 

Pracę w restauracji Ferran Adrià rozpoczął w wieku dziewiętnastu lat. Wzorem wielu rówieśników zmywając naczynia, zarabiał na wymarzone wakacje, które zamierzał spędzić na Ibizie. Kulinarną przygodę kontynuował podczas odbywania służby wojskowej jako szef kantyny. Właśnie tam dał się poznać jako zdolny kucharz i zaraz po wyjściu z wojska trafił do elBulli – cenionej restauracji, której styl był silnie związany z podawanym w niej tradycyjnym tapas. Do dziś dzięki wystrojowi elBulli bardziej przypomina śródziemnomorską, lokalną tawernę niż ekskluzywną i nowoczesną restaurację. Po niecałych dwóch latach pracy, w 1984 roku, Adrià został jednym z dwóch szefów kuchni. Zachęcony przez ówczesną menedżer restauracji do poznawania nowych stylów i metod pracy wyruszył w prawie półroczną podróż po Francji, by zebrać wiadomości o tamtejszej haute cuisine. Od tamtego czasu stało się to tradycją i restauracja elBulli tylko przez pół roku jest otwarta dla gości. Sezon zimowy załoga restauracji spędza w swojej kuchni-laboratorium elTaller, znajdującej się w pałacu w starej części Barcelony, by poświęcić się warsztatom, pracy twórczej i doskonaleniu wymyślonych już dań. 

 W 1987 roku Christian Lutaud, drugi szef kuchni elBulli, postanowił odejść i założyć restaurację w Alicante. Ferran Adrià mógł wreszcie w pełni realizować swoją własną wizję gotowania, tym bardziej że sztuka kulinarna fascynowała go coraz bardziej. Czerpiąc idee z tradycyjnej kuchni i posługując się nowatorskimi metodami przyrządzania dań, starał się kreować swoje dzieła zgodnie z założeniem, że prawdziwa sztuka nie jest reakcją i kopią czegoś, co już istnieje. W imię tej myśli restauracja elBulli rozpoczęła zupełnie nowy rozdział w swojej historii. Charakteryzował się on wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań dotyczących nie tylko stricte gotowania, ale też całej branży spożywczej. W 1999 roku Adrià stał się konsultantem znanych marek działających w przemyśle spożywczym, takich jak Borges, Lavazza czy Lays. Ten bez wątpienia

wybitny kucharz zasłynął również z racjonalnych i analitycznych opisów sztuki kulinarnej. W swoich książkach nie podaje jak inni autorzy gotowych przepisów. Podchodzi do gotowania w sposób teoretyczny, pokazując, że jest ono nie tylko sztuką, ale też dziedziną nauki. Właśnie dzięki takiemu podejściu Adrià stanął w 2005 roku na czele Katedry Kultury Kulinarnej i Wiedzy o Jedzeniu na madryckim Uniwersytecie Camilo José Celi. Gotowanie przeniknęło do uniwersyteckiego świata, co stworzyło interesującą perspektywę teoretycznego rozwoju tej dyscypliny. Dwa lata później Ferran Adrià dostąpił jeszcze większego zaszczytu. Został doktorem honoris causa Wydziału Chemii na Uniwersytecie Barcelońskim. Nadanie tego tytułu kucharzowi stanowi zjawisko bezprecedensowew historii uniwersytetu. 

 Mimo że Ferran Adrià jest naukowcem i pracuje w kuchni, która bardziej przypomina nowoczesne laboratorium z iście kosmicznym sprzętem, traktuje gotowanie także jako dziedzinę artystycznej pracy twórczej. U podstaw jego stylu leżą czystość i entuzjazm. Doskonale rozumie on też delikatność i złożoność świata natury, a wszystkie składniki kulinarnych kompozycji traktuje z szacunkiem. Choć dla Adrii kuchnia zawsze była polem do działań  twórczych, tak naprawdę dopiero spotkania i współpraca z artystami innych dziedzin pokazały mu w pełni, co znaczy być artystą. Pierwszy warsztat, na który dostał zaproszenie od rzeźbiarza Xaviera Medina-Campeny odbywał się w Palo Alto. Ten czas z pewnością pozytywnie wpłynął na kształtowanie atmosfery w elBulli, a Adrià z przyjemnością brał udział w innych artystycznych przedsięwzięciach. Na przykład w 2007 roku w Kassel współtworzył Dokumenta 12 – jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń dotyczących współczesnych nurtów sztuki. To właśnie tu Ferran Adrià rozpoczął dyskusję na temat dyscyplin artystycznych, które z racji swej ulotności nie mogą na stałe zaistnieć jako ekspozycje w muzeum, a jednak należą do artystycznego świata.   

Chris Fynsk porównał Ferrana Adrię do Picassa i Miró, stwierdzając, że „Ferran jest prawdziwym geniuszem, myślicielem, który raz jeszcze połączył wrażliwość i intelektualizm, zmieniając tym samym rozumienie i relację między gotowaniem a jedzeniem.”. O niezwykłości i prestiżu kuchni elBulli świadczą trzy gwiazdki w przewodniku Michelin, którymi restauracja szczyci się od 1997 roku, oraz przyznawany niezmiennie od 2006 roku tytuł najlepszej restauracji świata. Z kolei jej szef kuchni – Ferran Adrià jest uznawany za najbardziej wpływowego kucharza dekady.

Każdy, kto ma ochotę posmakować owoców kulinarnego geniuszu mistrza, musi pamiętać, że rezerwacji należy dokonać z minimum dwuletnim wyprzedzeniem. Chyba że ów miłośnik sztuki kulinarnej jest przyjacielem magazynu CHIC!


Autor:

Janka Wójcik

 


 

 

 

Paryskie klimaty

 Kuchnia francuska to swoiste połączenie tradycji kulinarnych poszczególnych regionów. Charakteryzuje ją stosowanie dużych ilości aromatycznych ziół i różnych warzyw, owoców morza, a także wielu odmian sałaty oraz wspaniałych sosów. Niemalże przysłowiowe jest tamtejsze bogactwo gatunków serów i win. Powszechnie ceni się też w kuchni francuskiej niezwykłą dbałość o jakość produktów.

Niestety, nie zawsze jednak udaje się odnaleźć te zalety w restauracjach oferujących dania kuchni francuskiej. Obiegowa opinia mówi, że są one drogie, a wybór dań i wielkość porcji nie satysfakcjonują. Te stereotypy udało się przełamać Le Regal − małej, stylizowanej na lokal paryski restauracji na warszawskim Ursynowie. Już sama nazwa, oznaczająca przysmak, delicję, zachęca do wypróbowania dań z karty. Tworzą ją typowe potrawy francuskie z odrobiną autorskich pomysłów szefa kuchni, posiadającego doświadczenie w pracy w tego typu restauracjach w zachodniej Europie.

Wysoka jakość i oryginalne źródła pochodzenia produktów

wykorzystywanych w Le Regal, choć wpływają na wysokość cen, gwarantują najwyższy standard, wykwintny charakter i satysfakcję. Szczegółowa informacja o potrawach oraz porcje dostosowane do oczekiwań pozwalają przekonać początkowo nieufnych. Zgodnie z paryskim obyczajem w Le Regal propozycje potraw są codziennie wypisywane na tablicach, dzięki czemu goście mają pewność, że dania są przygotowywane ze świeżych produktów, a mnogość oferty

budzi szacunek. Zawsze można znaleźć tu coś nowego i zaskakującego.

Karta dań w Le Regal obfituje w nieczęsto spotykane przysmaki, szczególnie cenione przez smakoszy. Pochwały zbierają zarówno przystawki – tatar z łososia z pesto, kaparami i cebulą, sałatka paryska, mule w wybornym sosie, niepowtarzalnie przyrządzone ślimaki, jak i dania główne, zwłaszcza Lapin aux pruneaux et tagliatelles − królik ze śliwkami czy małże Świętego Jakuba. Dopełnieniem są desery, jak choćby słynna Tarte Tatin aux pommes et sa boule de glace. Bogata oferta świeżych owoców morza i egzotycznych ryb, w której homary, ostrygi, mule, piotrosz czy żabnica są stałymi specjałami, plasuje Le Regal w czołówce warszawskich restauracji tego typu. 

Wiele dobrego można powiedzieć o karcie win. Koneserzy docenią możliwość samodzielnego komponowania potraw z oferowanymi winami. Natomiast początkujący lub mniej wprawni w tej dziedzinie goście mogą skorzystać z sugestii sommelierów. Również wybór mocniejszych trunków jest imponujący i zadowoli najbardziej wymagających.

Jeśli ktoś szuka miejsca na kameralne spotkanie w paryskim klimacie, Le Regal nie sprawi mu zawodu.