Maurice Lacroix jest jedną z najprężniej rozwijających się firm zegarkowych. Jej stosunkowo krótka historia, w porównaniu do „wiekowych” marek zegarkowych, może być dla odmiany wręcz podręcznikowym przykładem rozwoju produktu i kreowania jego wizerunku.
Wprawdzie o każdej ze szwajcarskich firm można napisać wiele, jednak w przypadku Maurice Lacroix opis ten będzie składał się z ciągu informacji o kolejnych sukcesach. Wiodą one od wyrobów wytwarzanych na zewnętrzne zamówienia i znakowanych logiem zamawiającego, poprzez zakup istniejącej fabryki kopert i jej unowocześnienie, dalej przez budowę zupełnie nowej fabryki i montowni, do stworzenia sieci prestiżowych punktów sprzedaży czasomierzy Maurice Lacroix. Od zegarków, których serce stanowił mechanizm kupiony u producenta, poprzez mechanizmy samodzielnie dekorowane, dalej mechanizmy modyfikowane, do wytworzenia pierwszego własnego mechanizmu i uzyskania prestiżowego tytułu „Manufaktury Zegarkowej”. Nawet w tym miejscu nie zatrzymali się na dłużej wizjonerzy spod znaku Maurice Lacroix. W roku 2008 premiera zegarka Memoire 1 zachwyciła cały zegarkowy światek. Bez przesady można powiedzieć, że
Maurice Lacroix ma najwyższą pozycję w tej kategorii producentów.
Każdy zegarek obdarzony jest indywidualnym, unikalnym charakterem, a każdy jego element zaprojektowany został z największą uwagą. Gwarantuje to najwyższą jakość i estetyczną harmonię produktu. Mechaniczne arcydzieła zegarmistrzów z Saignelégier łączą w sobie klasyczne piękno i nowoczesne wykonanie, wyczucie mody i dynamikę wzoru, zapewniając ekskluzywną oprawę codzienności.
Także nasz krajowy rynek, na którym firma znalazła się w połowie lat 90-tych poprzedniego wieku, nie może przecenić dokonań Maurice Lacroix. To właśnie tej firmie powinniśmy przypisać największy udział w odradzaniu się mody na mechaniczne zegarki w końcu ubiegłego wieku. Atrakcyjne wzory i dodatkowe funkcje wskazań oraz połączenie klasycznego zegarmistrzostwa mechanicznego w najlepszym wykonaniu z nutką nowoczesności widoczną we wzornictwie zegarków z kolekcji Masterpiece to oferta luksusowa jak na ten czas i etap rozwoju krajowego rynku. W skład tej najbardziej prestiżowej linii Maurice Lacroix wchodzą czasomierze wyposażone w dodatkowe funkcje zwane komplikacjami, o niezwykle imponujących parametrach technicznych. Masterpiece to zegarki z ręcznie dekorowanym mechanizmem automatycznym lub manualnym, którego pracę można podziwiać przez dekiel wykonany z szafirowego szkła. Dodatkowo wybrane modele posiadają tarcze wykonane ze srebra próby 925 bądź emaliowane na wzór pierwszych zegarków kieszonkowych, pasek ze skóry krokodyla lub bransoletę oraz szafirowe szkło. Koperty zegarków Masterpiece są wykonane ze stali szlachetnej, z pierścieniem z 18-karatowego złota albo w całości ze złota.
Milowymi kamieniami tej kolekcji są przykładowo – osiągalny już tylko na rynku aukcyjnym model limitowany Le Chronographe oraz wspomniany powyżej i wprowadzany właśnie na rynek sprzedaży unikatowy model czasomierza z mechaniczną pamięcią – Memoire 1. O tym zegarku już wiele się mówiło i na pewno po raz kolejny mocno się on przypomni, gdy pojawi się w ofercie sprzedaży na krajowym rynku.
Opisując kolekcję najbardziej znamienitych modeli Maurice Lacroix, nie można zapomnieć o dodatkowym wsparciu sprzedaży i kreowania wizerunku marki przez mechaniczne czasomierze z linii Pontos. Pierwsze modele tej linii, zawierające tylko egzemplarze z podstawowym wyposażeniem, spowodowały
duże zainteresowaniem mediów, salonów sprzedaży i w następstwie klientów na naszym raczkującym wtedy rynku zegarków.
W obecnych zegarkach linii Pontos można znaleźć także dodatkowe wyposażenie, takie jak stoper, wskaźnik rezerwy chodu czy powiększony wskaźnik datownika. Właśnie jednym z modeli z kolekcji Pontos warto zasygnalizować kolejne nowatorskie rozwiązania łączące zegarek Maurice Lacroix z tenisem i naszym „eksportowym” deblem tenisowym Fyrstenberg i Matkowski. Sportowy model czasomierza firmy Maurice Lacroix Pontos Rectangulaire Chronographe został poddany drobnym zmianom, co za językiem automobilistów przyjęliśmy nazywać „tuningiem”. Dotychczas tego typu modyfikacje czasomierza były przeprowadzane przez producentów na życzenie lokalnych odbiorców. Tuning zegarka Pontos Maurice Lacroix jest pierwszym znanym mi tego typu dostrojeniem zegarka dokonanym przez salon zegarkowy. Już sam wybór marki i modelu poddanego zmianom jest doskonały nie tylko pod względem aspektu sportowego – bo sportowy zegarek promuje sport i sam jest przez niego promowany – ale także aspektu elegancji wykonania – bo doskonale prezentujący się czasomierz promuje i jest promowany przez grę dżentelmenów. Zmiany dokonane w zegarku nie są kosmiczne, ale podnosząc walory estetyczne, w doskonały sposób ukierunkowują czasomierz na tenis i debel Fyrstenberg-Matkowski. Przeźroczysty w fabrycznej wersji dysk sekundnika w modelu „F & M” jest wykonany w kolorze nieznacznie odróżniającym go od tarczy i łączy w sobie stylizowane logo deblistów z literami „F” i „M” oraz wskazówkę sekundnika. Dodatkowo na deklu zegarka wygrawerowano oznaczenie limitacji (do 50 egzemplarzy), a na jego części szklanej naniesiona jest drobna grafika. Zawiera ona wykonane w białym kolorze – napis „Edycja limitowana”, nazwiska zawodników, kontur piłki tenisowej ze „świstem” oraz słowo „dziękujemy”, bo sprzedaż zegarka wspomaga fundusz naszych deblistów. Dzięki lokalnie dokonywanej personalizacji uda się także w niespotykany sposób zrealizować wykonanie przypisanego do każdego egzemplarza certyfikatu. Poza tradycyjnymi jego elementami, zawierającymi zdjęcie modelu oraz informacje i oznaczenia konkretnego egzemplarza, przewidziany jest także specjalny wpis deblistów skierowany do nabywcy czasomierza, zgodnie z jego osobistymi sugestiami. Do tego certyfikat ma być wypisywany w miejscu aktualnego przebywania deblistów w momencie zakupu. Lokalizacja ta może być potwierdzona pieczątką dowolnej firmy tam się mieszczącej. Tak więc nie dość, że
jest to wyjątkowy model czasomierza o konotacjach tenisowych
i indywidualnie kierowany do właściciela, to staje się on także niepowtarzalny.
Związek firmy Maurice Lacroix z tenisem można było zaobserwować już wiele lat temu. Wówczas „młody, robiący znaczące postępy tenisista” i „młoda, coraz prężniejsza marka zegarkowa” stanowili często podnoszoną sekwencję promocyjną wynikającą z nawiązania współpracy z nieznanym jeszcze szerzej na arenie sportowej Rogerem Federerem.
Rozpoczynającym przygodę z zegarkami firmy Maurice Lacroix Mariuszowi i Marcinowi życzyć możemy tylko sukcesów... właśnie na miarę Rogera Federera.
Autor: Władysław Meller – prowadzi salon od Czasu do Czasu w stołecznych Złotych Tarasach.