Podejmując rozważania na temat fotografii, nie można pominąć faktu, jaki wpływ wywarła ona na jeden z ważniejszych kierunków sztuki nowoczesnej – impresjonizm.
Rewolucyjne dążenie malarzy francuskich drugiej połowy XIX wieku do wrażeniowego oddania ulotnej chwili rozsadziło sztywne ramy akademickich szablonów myślowych. Artyści zainspirowani optycznymi osiągnięciami nauki komponowali obrazy, wycinając z widzianego krajobrazu dowolne kadry.
Wracając do zarania tej dziedziny, wynalezionej przez Louisa Jacquesa Daguerre’a w 1839 roku, należy mieć na uwadze prace wykonywane w technice dagerotypu. Mimo to fotografia dopiero na przełomie wieków XIX i XX zasłużyła, za sprawą technik szlachetnych, na miano dzieła sztuki.
Miękka tonacja nadawała pracom rys malarskości i nastrojowości ,
wywołując u odbiorcy estetyczne przeżycia. Tendencja pikturalna rozpropagowana została na rodzimym gruncie za sprawą ojca polskiej fotografiki Jana Bułhaka. Aby nabyć jego inspirowane malarską i graficzną techniką sentymentalne pejzaże, trzeba przygotować się na wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. W gronie klasyków gatunku uwzględnić należy Edwarda Hartwiga, którego prace, oscylujące między reportażem a eksperymentem, warte są obecnie około 4 tysięcy zł.
Druga dekada XX wieku to początek tendencji poszukujących u rodzimych artystów. Dowodzą tego pięciokrotne autoportrety autorstwa Wacława Szpakowskiego i Stanisława
Ignacego Witkiewicza. Od konstruktywizmu do nadrealizmu ewoluowała, zanurzona w abstrakcji pulsującej życiem biologiczno-kosmologicznych form, twórczość Karola Hillera. W 2002 roku praca tego artysty, twórcy heliografiki, przekroczyła podczas licytacji 20 tysięcy zł.
Zmiana rozumienia celu fotografii na poznawczo-eksperymentalny nadeszła wraz z nastaniem w latach 20-tych i 30-tych XX wieku ruchu dadaistycznego oraz konstruktywistycznego. Artyści posługiwali się dodatkowo techniką fotomontażu i fotocollage’u, dążąc często w kierunku abstrakcji. Prym wiedli – John Heartfield, László Moholy-Nagy oraz Man Ray, których prace domy aukcyjne Christie’s i Sotheby’s sprzedają w oszałamiających cenach sięgających kilkuset tysięcy dolarów.
Odmienną wizją twórczą charakteryzuje się polska fotografia awangardowa drugiej połowy XX wieku. Konceptualnej myśli towarzyszyły eksperymenty z tworzywem fotograficznym, nawiązania do surrealizmu i ekspresjonizmu, a także wzajemne oddziaływania dwóch mediów – filmu oraz fotografii. Efektem są oryginalne dzieła Zdzisława Beksińskiego, Zbigniewa Dłubaka, Jerzego Lewczyńskiego, Natalii Lach-Lachowicz czy Marka Piaseckiego, które weszły na stałe do kanonu fotografii artystycznej. Najdrożej sprzedana praca na aukcji w 2008 roku to właśnie „Para fotografii – z cyklu Asymetria” Zbigniewa Dłubaka,
która osiągnęła cenę 20 tysięcy zł.
Mimo że piętno konceptualizmu odcisnęło się na młodej fotografii, nadal trwały analityczne tendencje. Począwszy od lat 80-tych ubiegłego wieku wielu artystów uderzało w imaginacyjne, zanurzone w wyobraźni i poezji tony, gdzie świat realny i fikcyjny mieszają się i koegzystują. Prace Zbigniewa Libery, Jerzego Truszkowskiego oraz Józefa Robakowskiego znajdują swoich odbiorców za „jedyne” kilka tysięcy złotych. Rząd wielkości powyżej 10 tysięcy zł zaczyna obowiązywać przy nabywaniu niektórych prac Natalii Lach-Lachowicz, Zofii Kulik czy Grupy Łódź Kaliska.
Aby wejść w posiadanie docenianych na zachodzie dzieł Tomasza Niewiadomskiego, Wojciecha Wieteski czy Tomasza Sikory, trzeba obecnie wydać kilka tysięcy euro. Najdrożej dotychczas sprzedaną za granicą fotografią polskiego artysty pozostaje praca Pawła Uklańskiego z cyklu „Faszyści”, za którą obecny właściciel zapłacił w 2005 roku na nowojorskiej aukcji ponad milion dolarów.
Pionierskie próby wprowadzenia fotografii w obieg handlowo-kolekcjonerski w Polsce rozpoczęły się trzydzieści lat temu z niskiego pułapu cenowego, ale w ciągu ostatnich lat ich notowania wzrosły o około 15 procent. Skłania to inwestorów i pasjonatów do nabywania prac z tej dziedziny. Szanse na duże zyski są tym bardziej realne, że cena odbitek na rodzimym rynku jest ciągle niedoszacowana. O tym, że czas na wzmożone ruchy kolekcjonerskie dla pozyskania cennych obiektów jest obecnie najlepszy z możliwych, świadczy sytuacja na zagranicznym rynku kolekcjonerskim.
Wybitne zdjęcia osiągająna zachodnich aukcjach ceny rzędu trzech milionów dolarów,
dorównując w tym zakresie współczesnemu malarstwu i rzeźbie. Aby nabyty obiekt był pełnowartościowy, należy, poza nazwiskiem autora, zwracać uwagę na wymogi kolekcjonerskie, to znaczy czy jest sygnatura, czy papier i zastosowana technologia gwarantują jakość i trwałość dzieła, czy opis uwzględnia technikę, nakład oraz rok powstania negatywu i odbitki.
Kto wie, może zakupione dziś unikatowe zdjęcie wystawione po latach ponownie na sprzedaż powtórzy sukces pracy autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) „Kolaps przy lampie”, która sprzedana w 2003 roku za 135 tysięcy zł
ustanowiła rekord cenowy na polskim rynku.
Autor: Aleksandra Łukaszewska
Desa Unicum