Kontemplacyjne malarstwo Darii Rozmarynowicz powstaje w cyklach. Prace rodzą się konsekwentnie i autonomicznie, poza modnymi nurtami. Prezentowany przez nie realizm nie epatuje nowomedialnym zastosowaniem fotograii czy video, ani nie ucieka w paseizm „nowych dawnych mistrzów”.
Tworzone seriami obrazy wydobywają kontemplacyjny aspekt malarstwa. W dwóch znaczeniach. Kontemplacyjny jest sam tradycyjny, akademicko precyzyjny akt malarski. Z drugiej strony wytwór tego aktu, rozumiane oddzielnie lub w kontekście całego cyklu dzieło malarskie skłania do kontemplacji.
Początkowo, w latach 90-tych, artystka kontemplowała przechodzący w abstrakcję pejzaż.
Bawiące się fakturą malarstwo abstrakcyjne było wynikiem katowickich studiów w pracowni Andrzeja Seweryna Kowalskiego, członka II Grupy Krakowskiej. Następnie cykle przechodzą w precyzyjną stylistykę zbliżoną do hiperrealizmu.
Powstający w latach 2001-2004 cykl „Niebo” to skupione portrety błękitnego nieba w różnych jego stanach i stadiach kolorystycznych, we wszechogarniającym i oszałamiającym widza formacie 120 x 140 cm. Takie portrety nieba tworzyli w malarstwie europejskim nowożytni freskanci na iluzjonistycznych sklepieniach i kopułach, gdzie na głowy widza sfruwali aniołowie i święci. Dziś niebo jest wyludnione. Powstało już ponad 20 obrazów z tego cyklu. Artystka śmieje się, że to obrazy „biurowe”, chętnie kupowane przez firmy. Może sprawia to spokój, neutralność i rzeczona kontemplacyjność prac. Ale ostatnio jeden z tych obrazów dostał na swoim beneisie z okazji 50-lecia twórczości Krzysztof Zanussi i powiesił go na honorowym miejscu w swojej rezydencji w Laskach pod Warszawą. Inny obraz z tego cyklu stał się częścią śląskiej kolekcji „Znaków Czasu” (regionalne kolekcje sztuki najnowszej w ramach programu prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego).
Jeszcze bardziej hiperrealistyczny jest cykl martwych natur pod wspólnym tytułem „Baby it´s cold outside”. Pierwszy obraz namalowany został w 2001 roku, zaraz po tragedii Word Trade Center. Rozłożona na blacie kuchennym gazeta ze zdjęciem Osamy bin Ladena i codzienność fragmentów śniadania
zainspirowały artystkę.
Martwa natura stała się releksyjnym „Memento mori”.
Iluzoryczność naszego ciepłego, bezpiecznego życia, kontrast między światem wielkich dramatów, a naszym ciasnym mikroświatem ubarwionym konsumpcyjnymi elementami globalnej gospodarki. Wszystko to zby t boleśnie kuło w oczy. Trzeba było to „rozebrać”, zapisać, zamalować, twórczo zanalizować. Ten pierwszy obraz z cyklu znalazł się w inałowej setce konkursu „Obraz Roku” w 2002 roku. Potem został podarowany konsulowi USA.
Martwe natury Rozmarynowicz to dzieła introwertyczne, opisujące wewnętrzny świat przeżyć artystki. „Moje obrazy są o mojej codzienności, a sam proces ich powstawania jest dla mnie rodzajem performance, czego oczywiście nie mogę pokazać, ale co dla mnie stanowi o prawdziwości, autentyczności zarówno obrazów, jak i mojej wewnętrznej zgody na te właśnie koncepcje. Koncepcje obrazów – refrenów, obrazów – kartek z pamiętnika, obrazów – notatek z naszych czasów”.
Daria Rozmarynowicz, urodzona w roku 1966, mieszka i pracuje w Katowicach. W latach 1987-1992 odbyła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, filia – Wydział Grafiki w Katowicach.
2008 „Baby it’s cold outside”, art agenda nova, Kraków, wystawa indywidualna,
2007 „Niebo”, Sopocki Dom Aukcyjny, Sopot, wystawa indywidualna,
2004 „Niebo”, Galeria Marchołt, Katowice, wystawa indywidualna,
1992 grafika, Muzeum Śląskie, Katowice, wystawa indywidualna,
2002 finał konkursu „Obraz Roku 2001”, Królikarnia, Warszawa, wystawa zbiorowa,
1992 Związek Polskich Artystów Plastyków w Niemczech, Kolonia Niebo – malarstwo Darii Rozmarynowicz, wystawa zbiorowa.
Iza Rusiniak – dyrektor Galerii DESA Modern w Warszawie