Rezydencja Ellsworth, zaprojektowana zgodnie z upodobaniem modernistycznym, znajduje się na wschodnio-zachodniej osi najdroższych nieruchomości pustynnych Arizony. Pomimo tego, iż położona jest wśród małych budynków, nie wydaje się być „obiektem nie na miejscu”.
Wyszukana skromność materializmu, pięknie wyartykułowany i ściśle geometryczny projekt wydaje się osobliwy, szczególnie biorąc pod uwagę jego usytuowanie w obrębie dzikiego pejzażu. Przesuwane drzwi okienne, przez które przebija najbarwniejszy
widok pustyni, bez wątpienia skupiają uwagę. Widoczna przepuszczalność materiału służącego do ich okratowania pomaga w połączeniu rezydencji z jej otoczeniem. Wzmacnia też odczucie nieprzerwanego widoku na pustynię znajdującą się poniżej.
Wnętrze rezydencji jest równie imponujące. W palecie kolorów dominuje czysta biel, stonowany odcień szarości ,
białe kafelki z włoskiej porcelany odpowiednio pasujące do wystroju.
Sypialnie „Master bedroom” oraz sypialnie gościnne i ich poszczególne łazienki przyłączone są albo po jednej, albo po drugiej stronie domu. Z kolei główne pokoje, takie jak salon, jadalnia czy kuchnia, znajdują się w środku. Ciekawe rozwiązania architektoniczne zastosowano
w jadalni, gdzie stół jest podtrzymywany przez wspornik – główną wiązkę strukturalną znajdującą się na wschodnio-zachodniej osi domu. Architekt doskonale wykorzystał materiał Corian. Podłoga w łazience jest gładka. Brak fugi
oraz złączy
wpływa na całkowitą naturę projektu, jako pojedynczą nierozłączną strukturę.
Klimatyzacja jest bez zarzutu zintegrowana i ledwie zauważalna, ponieważ rozpraszacz powietrza ograniczony jest w pełni przez szynowy system oświetlenia. Sprytnie maskuje to mało elegancko wyglądające otwory wentylacyjne i ułatwia zagospodarowanie przestrzeni. Kontrola słoneczna jest obsługiwana przez pilota, który umożliwia niezależne sterowanie tarcz słonecznych wraz z regulacją ustawień.
Niezwykle ciężko jest budować na pustyni, szczególnie w kontekście modernizmu, który wykorzystuje szklane koperty w ujęciu prawie religijnym. Jednakże mistrzowskie użycie materiału oraz zrozumienie kontekstu pustyni dają poczucie, że modernizm jest
tam mile widziany, a nawet pasuje do otoczenia.
Taki budynek zapewne wkrótce znajdzie amatora również w Polsce. Jego właściciel
będzie mógł się pochwalić oryginalnością, nowoczesnością i co więcej – być
jednym z niewielu szczęśliwców, dla których dom zaprojektował Michael P. Johnson .
Michael P. Johnson Design Studios Ltd.